SEM a SEO
- 30/06/2009
- przejdź do komentarzy
Te dwa, bardzo popularne ostatnio, terminy niejednokrotnie przysparzają operującym nimi specjalistom sporych kłopotów. O ile kwestia pozycjonowania jest dla większości klientów agencji interaktywnych czy też firm pozycjonerskich tematem już dość znanym, to już wprowadzenie terminu SEO powoduje pewne zamieszanie.
Czym zatem jest SEO?
SEO czyli Search Engine Optimization. Oznacza nie tyle samo pozycjonowanie strony w wynikach organicznych wyszukiwarek, a przygotowanie tejże strony pod pozycjonowanie. W zakres SEO wchodzi cały szereg prac po stronie serwisu: architektura nagłówków, copywriting, optymalizacja szybkości działania, architektura linków, mapa strony (HTML, XML) a także działania poza serwisem, takie jak zgłaszanie strony do katalogów czy pingowanie. Działania po stronie serwisu niektórzy określają mianem SEO onsite, zaś działania poza serwisem SEO offsite. Te drugie, o ile dołączymy do nich pozyskiwanie linków czy tworzenie serwisów wspierających i cały szereg innych praktyk mających na celu wywindowanie strony w organicznych wynikach wyszukiwania, można już nazwać pozycjonowaniem. Warto podkreślić, że uczciwe pozycjonowanie jest procesem długotrwałym i w porównaniu z SEM, nie jest tak czytelne dla klienta.
Czym z kolei jest SEM?
SEM czyli Search Engine Marketing – tym terminem zwykło się określać kampanie PPC (Pay Per Click) korzystające z takich systemów jak na przykład Google AdWords™. Teoretycznie SEM jest pojęciem szerszym od SEO czy PPC, określającym wszystkie praktyki związane z promocją serwisów w wyszukiwarkach internetowych czy konkretniej na podstronach wyników wyszukiwania (SERP). Czy jednak SEO jest częścią marketingu w wyszukiwarkach? Osobiście uważam, że jednak nie. Powołam się tu na opublikowaną w New York Times definicję: SEM to kupowanie płatnych wyników wyszukiwania. SEO uznam natomiast za osobną dyscyplinę, nie podpadającą pod marketing w wyszukiwarkach, bo reklamodawca nie ma bezpośredniego wpływu na kształt wypozycjonowanej „reklamy”, nie jest też w stanie określić do jakiej podstrony serwisu ma prowadzić promowany na daną frazę link. O tym wszystkim decyduje mechanizm wyszukiwarki, a tylko pośrednio i to w ograniczonym stopniu, specjalista SEO.

Określanie mianem SEM modelu PPC jest uzasadnione i marketingowo wydaje się być poprawne.
Mamy więc do czynienia z dwoma pojęciami, które dla osoby nie analizującej dogłębnie tematu są jasno i klarownie zdefiniowane:
- SEO z efektem w postaci organicznych wyników wyszukiwania i świadomością, że jest to proces długotrwały, a wyniki mogą być różne
- SEM odnoszące się do linków sponsorowanych w wynikach wyszukiwania, gdzie dokładnie wiem kiedy i za co płacę.
Można powiedzieć, że SEO budując organiczne wyniki wyszukiwania spełnia rolę informacyjną (a zamieszczając w sieci informacje o firmie również ponosimy koszty), SEM z kolei jest nośnikiem reklamowym. Ma to swoje odniesienie w polskim prawie, bo o ile radcowie prawni czy podatkowi mogą zamieszczać informacje o swojej działalności w wynikach organicznych, to już pojawienie się takiej informacji w linkach sponsorowanych byłoby uznane za reklamę, a więc niezgodne z prawem.
Podsumowując jest oczywiste, że branża ta jest na tyle świeża, iż wiążące się z nią terminy mają jeszcze dość płynny zakres definicji. Myślę, że dużą role w ich kształtowaniu odgrywa wciąż wzrastająca świadomość tematu zarówno wśród agencji jak i wśród klientów.
Powiązane wpisy:
- Google sprawdza twoją wiedzę o kursach walut :)
- Keynote Apple obiektem kultu?
- Dzień “Google dla Agencji”
- Polubmy treść alternatywną Flash’a
- Snow Leopard
komentarze
skomentujCiekawe i zwięzłe porównanie, wyjaśniające w przejrzysty sposób różnice między tymi dwoma, częstokroć mylonymi, pojęciami.
Dobry artykuł, zgadzam się z opinią autora. Takie rozróżnienie SEM i SEO jest logiczne i proste – a dzięki temu łatwiejsze do wyjaśnienia, np. potencjalnemu klientowi.
Bartek, a co z “pozycjonowaniem” stron w wynikach organicznych. Chodzi mi tutaj o praktyki polegające na tym, że dzięki działaniom agencji sem strona lepiej pozycjonuje się (w nie naturalny sposób) w wynikach organicznych.
Innymi słowy zgłaszasz się do Agencji z prośbą – zróbcie mi, żeby po wpisaniu słowa fryzjer, moja strona była w pierwszej trójce…
Bardzo dobry art. Powiem nawet, że potrzebny. Wiesz… w dobie “agencji” które “pozycjonują za złotówkę”. ;)
Pozycjonowanie w wynikach organicznych mieści się w zakresie SEO. Konkretniej w działaniach SEO offsite.
Te działania można podzielić na uczciwe/bezpieczne, ale długoterminowe i nieuczciwe/ryzykowne, ale przynoszące szybsze efekty. Działania nieuczciwe mogą być na krótką metę bardziej efektywne, ale nie są one aprobowane przez Google i ryzyko zostania zbanowanym jest spore. Polegają one między innymi na korzystaniu z systemów wymiany linków.
Generalnie na efekty pozycjonowania trzeba czekać. Nie są to działania przynoszące natychmiastowy efekt tak jak SEM. Nie można też dać żadnej gwarancji na to, że wybrana fraza znajdzie się w pierwszej trójce wyników organicznych. Z kolei to, że się tam znajdzie, nie daje żadnej gwarancji utrzymania się na tej pozycji.
Nareszcie ktoś rzetelnie wyjaśnił różnice między tymi dwoma pojęciami. Podoba mi się podawanie konkretnych przykładów zamiast ogólnikowych stwierdzeń.
Liczę na kolejne posty z tematyki pozycjonowania!
RSS do komentarzy dla tego posta. TrackBack URL