Natknąłem się na bardzo ciekawą wypowiedź niejakiego Chrisa Wilsona - platform architect Internet Explorer’a. Podczas MIX 2007 powiedział on, że Microsoft planuje zawarcie swego rodzaju “umowy” z twórcami stron internetowych (chodzi oczywiście o koderów HTML/CSS). Umowa ta zobowiązywałaby webdeveloperów do ścisłego trzymania się standardów. Wilson powiedział, że aktualnie tylko połowa spośród dwustu największych serwisów internetowych na świecie jest zgodna ze standardami W3C a jeszcze 5 lat temu żadna firma nie zwracała w ogóle uwagi na zgodność ze standardami. Twierdzi on ponadto, że gwałtowniejsze zmiany w silniku IE spowodowałyby kłopoty z prawidłowym wyświetlaniem stron. Po zastosowaniu wspomnianej umowy odpowiedzialność za źle wyświetlające się strony spadłaby na nas - webdeveloperów.
HALO! O czym ten pan mówi? Odpowiedzialność za źle wyświetlające się strony od zawsze ciąży na koderach - fakt, dostajemy drgawek dostosowując nasz kod pod IE6 i ostatnio również IE7. Tutaj MS dodał nam sporo dodatkowej pracy. Ze słów Wilsona wynika, że kiedy już zrobią przeglądarkę w pełni zgodną ze standardami to odetną się całkowicie od krytyki kierowanej w kierunku IE. Podpiszą z nami “umowę”? Brzmiałoby to mniej więcej tak: “nasza przeglądarka zbudowana jest w 100% zgodzie ze standardami - coś się źle wyświetla - to musi być wina developera lub W3C - mamy to na papierze”. A może należy się kilka słów wyjaśnień odnośnie poprzednich odsłon (IE6, IE7), może to my powinniśmy podpisać z MS “umowę” o następującej treści: “Nasz kod jest w 100% zgodny ze standardami W3C, nieprawidłowości w wyświetlaniu strony spowodowane są przez błędy przeglądarki”.
Programistom i marketingowcom Microsoft’u gratuluję tupetu.
Nie mam wątpliwości, że należy zrezygnować z IE. Po prostu trzeba zacząć pisać na serwisach: “Moja strona nie współpracuje z IE” i koniec. Nie widzę żadnego problemu, bo niby po co się kopać? Skoro można lepiej, to po co się cofać? Odwieczne spoglądanie na budowany serwis pod względem kompatybilności z tą przeglądarką staje się już nużące. To kłopot. A kłopotów trzeba się pozbyć. Wystarczy tylko taki dzień bez IE, fajna kampania i można świętować zwycięstwo! Precz z IE!
Pierwsze hasło rebus: “z..bani IE” z dopiskiem: “nie baw sIE, zostaw IE w spokoju!”
Tylko klienci nie widzą i nie zobaczą tego problemu. Dla nich przeglądarka to przeglądarka, a ich strona ma się w niej wyświetlać poprawnie.
Widziałbym tu program pod hasłem “Ta strona wyświetla się poprawnie w IE tylko dzięki dodatkowej pracy kodera” - do tego link, pod nim odpowiedni sprostowanie - dlaczego tak jest, jakie wady ma IE - i hasło “używaj alternatyw”.
Faktycznie, nikt nie zastanawia się dlaczego to działa. Ale to właśnie dlatego sprawiłbym, żeby nie działało i wyjaśnił dlaczego nie działa. I nie starał się już, żeby było dobrze, tylko dał alternatywę i przedstawił te przeglądarki które są w zgodzie ze standardami.
Ja natomiast spotkałem się z tym, że mój bank od lwa, działa lepiej pod IE niż pod używanym na co dzień Firefoxem. I to mnie strasznie drażni. To być może kwestia odpowiednio dobranego pluginu, ale ja nie chce szukać poprawnych rozwiązań. Chce mieć to od ręki, a nie mam i muszę uciekać do IE…