Naukowcy przeprowadzili badania na grupie 7500 osób korzystającej z komputerów Macintosh firmy Apple. Wyniki okazały się bardzo ciekawe.
Otóż użytkownicy Mac’ów wykazują bardziej liberalne skłonności, są mniej skromni i gotowi szukać nowych rozwiązań, wierząc, że ich intelekt i wyobrażenia przyczynią się do poprawy jakości ich życia. Osoby te silniej przeżywają radość i smutek oraz są bardziej wylewne w okazywaniu swoich uczuć.

Dział PR firmy Apple powinien dostać megaultrasuperwypasnagrodę ;)
Oni nie reklamują produktu. Oni reklamują chęć jego posiadania.
Liczbom można kazać mówić co się chce. A liczby pod dyrygenturą Apple śpiewają ;)
Powszechne u ludzi jest to, że różnymi przedmiotami chcą podkreślić soje JA, swój styl… wyrobić swój image, dlatego wielu ludzi identyfikuje się np. z marką Apple, która odstaje od innych producentów sprzętu. Z drugiej strony zapewne ludzi przyciąga ich innowacyjne podejście. Myślę jednak, że tutaj marketingowcy wykorzystują fakt, że ludzie stanem posiadania chcą podkreślić swoją inteligencję, równie często lub częściej nadrobić jej brak. Zapominają, że tak faktycznie jest to TYLKO narzędzie, przedłużenie umysłu, które stwarza mu większe możliwości lub ogranicza. Be Open Mind…
Ciekawe czy jest to element działań marketingowych Apple czy całkiem niezależne badania. Skłaniam się ku temu drugiemu, ponieważ Apple wykreował wokół swojej marki popkulturę, reklama więc w chwili obecnej nie wymaga już takich tanich chwytów marketingowych. Mogłyby one marce tylko zaszkodzić.
Oczywiście jest to tylko narzędzie, ale dzięki odpowiednim zabiegom marketingowym, narzędzie firmy Apple jest skierowane do grupy ludzi, wśród których istnieje większe prawdopodobieństwo znalezienia osoby kreatywnej.